Ostatnio dodane  
.
powrót, na dół
Artykul z prasy związkowej
Ogólnokrajowe Zrzeszenie Związków Zawodowych Pracowników Ruchu Ciągłego | ozzzprc.pl
Praca zmianowa kontra zdrowie


Magazyn Zmiany, maj, tekst nr 2

-Ciężko to opisać – nikt, kto nie pracował na zmiany, o każdej porze dnia i nocy, nie zrozumie, z czym taki system zatrudnienia się wiąże – mówią pracownicy. Chroniczne zmęczenie, trudności w zasypianiu, uciążliwe dolegliwości żołądkowe, zaburzenia układu krążenia – choć to najczęściej wymieniane,negatywne skutki wielozmianowości, lista wcale się na nich nie kończy.
Ekspertyza, którą w 2003 roku, na zlecenie OZZZPR, przygotował zespół naukowo-badawczy, nie pozostawia złudzeń – praca w ruchu ciągłym może wiązać się z ryzykiem utraty zdrowia. Im dłużej ją wykonujemy, tym bardziej taki scenariusz staje się prawdopodobny. „Nie ma schorzeń, które można by przypisać wyłącznie działaniu zmieniających się godzin pracy.
Pracę zmianową należy jednak traktować jako czynnik sprzyjający, przyśpieszający lub nasilający występowanie i przebieg wielu schorzeń i stanów patologicznych” – piszą autorzy dokumentu.

Zaburzenia rytmów biologicznych

Najpowszechniejsze i widoczne już na pierwszy rzut oka wydaje się być zmęczenie. Mechanizm jego powstawania jest oczywisty – gdy pracujemy na zmiany, rozregulowane zostają rytmy biologiczne. Z czasem można do takiego trybu pracy przywyknąć, ale – jak przekonują badacze – pełna adaptacja możliwa nie jest, bo organizm ludzki zawsze odczuwał będzie skutki zmiennych godzin pracy.
”Sen naturalny zsynchronizowany jest z cyklem światło/ciemność oraz z innymi rytmami okołodobowymi. Zasypia się najłatwiej w godz. 21:00-04:00 – tę porę określa się mianem
„wrót snu”. Natomiast w godz. 17:00-21:00 i 06:00-12:00 jest najtrudniej zasnąć; określa się te pory mianem „strefy zakazanej” – czytamy w ekspertyzie. Tymczasem pracownicy zmianowi często podczas godzin optymalnych do spania pracują, a do łóżek kładą się, gdy pora zupełnie nie sprzyja odpoczynkowi. To rodzi kolejne problemy – pojawiają się zaburzenia snu i jego niedostatecznie dobra jakość.
Jak wykazali naukowcy, u pracowników zmianowych faza REM występuje wcześniej i trwa krócej, a sen dzienny cechuje się dużą ilością przebudzeń ze względu na panujący dookoła hałas – krzątaninę rodziny, czy ruch uliczny. A po dniu wolnym trzeba przecież iść do pracy – i tu też pojawia się problem, bo pracownicy skarżą się na senność podczas wykonywania obowiązków zawodowych – także na rannych zmianach; z badań przeprowadzonych w 1993 roku wynika, że występowanie senności na zmianie nocnej zgłaszało ponad 60 proc. operatorów suwnic, a na rannej – 50 proc. Naukowcy sądzą, że charakterystyczne dla pracy zmianowej skrócenie godzin snu może mieć znaczący wpływ na wydzielanie dehydroepiandrosteronu (DHEA), hormonu, który uważa się za ważny wskaźnik zdrowia.
Jego niedobór może prowadzić m.in. do schorzeń sercowo-naczyniowych i spadków odporności.

Zaburzenia układu pokarmowego

Pracownicy zmianowi uskarżają się często także na „sensacje” żołądkowe. Przyczyna? Przebieg procesów trawiennych wymaga precyzyjnej regulacji czasowej – a ciężko o nią, gdy godziny pracy i posiłków nie są stałe. Według niektórych szacunków, nawet 75 proc. pracowników obejmujących zmiany nocne cierpi na zaburzenia apetytu, zaparcia, zgagę i bóle brzucha.
Ciekawe badania wykonano we Włoszech – u ankietowanych zatrudnionych na stałe na zmianę nocną pierwsze objawy choroby wrzodowej pojawiały się średnio po 5-6 latach rozpoczęcia takiej pracy. W przypadku pracowników zmianowych było to 5 lat, podczas gdy u dziennych – aż 12. Niemcy z kolei sprawdzili, że im dłużej zatrudniony w ruchu ciągłym pracownik, tym częściej i dłużej bierze zwolnienia chorobowe spowodowane przez dolegliwości żołądkowe.

Zaburzenia układu krążenia
Autorzy ekspertyzy podkreślają, że praca nocna i zmianowa jest jednym z czynników ryzyka choroby niedokrwiennej serca, które rośnie wraz ze wzrostem stażu – 5 letnia praca powoduje wzrost ryzyka o 50 proc., 6-10 o 100 proc, a 11-15 letnia aż o 120 proc. Przyczyny są złożone, ale wymienia się wśród nich m.in. narażenie na stres, nadużywanie tytoniu i alkoholu oraz kawy, nieregularne odżywianie się, brak lub zbyt mała ilość ćwiczeń fizycznych. Bywa też, że praca w ruchu ciągłym związana jest jest dużym hałasem i/lub stężeniem niebezpiecznych substancji, a jej wykonywanie wiąże się z monotonią i wymuszoną postawą ciała.

Zaburzenia zdrowia reprodukcyjnego

Jak dowodzą badania, na które powołują się autorzy ekspertyzy, praca wielozmianowa może się też wiązać z zaburzeniami owulacji, a co za tym idzie – płodności kobiet, nie sprzyja też zdrowemu prowadzeniu ciąży. W latach 90. przebadano niemal 4 tys. szwedzkich pielęgniarek, które ryzykowały przedwczesnym porodem dużo częściej niż kobiety zatrudnione tylko na dzienną zmianę. Wielozmianowość może być też skorelowana ze wcześniejszym występowaniem u kobiet menopauzy.

Zaburzenia układu nerwowego

Praca zmianowa może negatywnie odbić się na zdrowiu psychicznym. Pod koniec lat 80. wykonano badania porównawcze w których wyszło, że pracownicy ruchu ciągłego znamiennie częściej zgłaszali zaburzenia nerwicowe niż ich koledzy zatrudnieni w dzień – stosunek wyniósł 45,3 proc. do 26,3 proc. Jeszcze większe dysproporcje opisano we wcześniejszym badaniu, zgodnie z którym zaburzenia o charakterze niepokoju lub depresji wymagających leczenia środkami psychotropowymi przez dłużej niż 3 miesiące lub leczenia szpitalnego występowały u 64 proc. pracowników zatrudnionych wyłącznie na nocną zmianę, 22 proc. pracowników 3-zmianowych , 9 proc. pracowników dwuzmianowych i zaledwie u 4 proc. pracowników dziennych.

Praca zmianowa a nowotwory

Zdaniem autorów ekspertyzy, powstawanie niektórych nowotworów hormonozależnych przypisuje się zaburzeniom w wydzielaniu melatoniny; jej niedobór sprawia, że rośnie produkcja estrogenów, co z kolei sprzyja powstawaniu nowotworów sutka. „Zagrożenie to można uznać za istotne już przy więcej niż dwóch zmianach nocnych na miesiąc i przy dłuższym stażu pracy zmianowej”. Praca zmianowa może też przyczyniać się do powstawania nowotworów jelita grubego i odbytnicy.

fot. Pixabay
Dodany: 01 06 2019 przez: Zbyszek
powrót, do góry